Tajlandia-Kambodża, 20.11-05.12.2012 (16 dni)

Cena wyprawy

3800 zł +650 USD

Cena przelotu

2400 - 3800 PLN

Zasady płatności

  • I rata 800 zł
  • II rata 3000 zł  płatna 28 dni przed wyjazdem
  • III rata 650 USD uczestnik zabiera ze sobą

Świadczenia

Cena obejmuje:

  • Noclegi w hotelach klasy turystycznej
  • Przejazdy na trasie wyprawy, autobusami, busami, łodziami, tuk-tukami, motorami
  • Wiza tajlandzka (w Polsce)
  • Wiza kambodżańska (na granicy)
  • Bilety wstępów do zwiedzanych obiektów
  • Ubezpieczenie NW i KL
Dodatkowo płatny:
  • Bilet lotniczy
Cena nie obejmuje:
  • Wyżywienia ( ok. 15 USD dziennie)
  • Atrakcji dodatkowych : przejażdżka na słoniach w Angkor

Tajlandia-Kambodża

Termin: 20.11-05.12.2012 (16 dni)

Bangkok – Siem Rep – Angkor – Mekong – Kratie – Phnom Penh – Sihanoukville – Bamboo Island –  Bangkok

Angkor- starożytne miasto zatopione w dżungli

DLA  GŁODNYCH WRAŻEŃ

Wyobraź sobie, że:

  • Poczujesz zielony oddech wilgotnej dżungli otulającej pozostałości khmerskiego imperium
  • Zanurzysz się w tajemniczy świat Apsar i pięknych tancerek o złotej skórze
  • Dotkniesz samego serca Azji, wielkiej tajemnicy kamiennego miasta jak z „Księgi dżungli”, zawładniętego przez dziką przyrodę
  • Ugasisz pragnienie w upalne popołudnie wstępując do ulubionej knajpki Angeliny Jolie z czasów kręcenia „Thomb Raidera”
  • Pozdrowisz mieszkańców domów na palach, przycupniętych nad Mekongiem pod zielonymi bananowcami
  • Poczujesz się jak Lara Croft przemierzając labirynty kamiennego miasta splecionego w nierozerwalny uścisk z korzeniami olbrzymich drzew
  • Zachwycisz się zachodem słońca wśród drobnych liści bambusów nad migoczącą wodą
  • Zapolujesz aparatem na zwinne rzeczne delfiny, płynąc leniwie łódką po szerokim żółtym Mekongu
  • Dasz się zaskoczyć smakowi duriana, cebulowo-truskawkowo-budyniowemu
  • Oddasz swe ciało w ręce niewidomych specjalistów masujących najdokładniej na świecie
  • Podzielisz się posiłkiem z mnichami w szafranowych szatach o wschodzie słońca
  • Potargujesz się z tambylcami na barwnym miejscowym targu o hamak lekki jak mgiełka
  • Poczujesz szczeście, gdy uwiecznisz na fotografii szybkonogiego tęczowego kameleona
  • Przeżyjesz niejeden cudowny wieczór, siedząc w knajpce nad brzegiem morza przy blasku świec jedząc wielkie krewetki z kosza Pani Krewetkowej
  • Powędrujesz w stronę słońca bezludnymi piaszczystymi plażami nad ciepłym, turkusowym morzem Dotkniesz perłowo inkrustowanej stopy wielkiego złotego Buddy
  • Odkryjesz kolorowy Bangkok z perspektywy wodnego ekspresu podążającego siecią wodnych kanałów
  • zasłuchasz się w cykanie cykad, odpoczywając jak nigdy dotąd


DZIEŃ PO DNIU

  1. dzień – Wylot
  2. dzień – Przylot do BANGKOKU. Tu zamieszkamy na słynnej Khao San Road, razem z kolorowym tłumem podróżników i wolnych dusz z całego świata. Gdy wejdziesz tu pierwszy raz wchłonie cię kakofonia dźwięków, stoisk na kółkach ze zdumiewającymi daniami (możesz od razu schrupać wyłupiastookiego żuczka), ale też prawdziwymi pysznościami. Muzyka, przekrzykiwane zachęty do odwiedzenia licznych barów, dziesiątki improwizowanych salonów fryzjerskich z warkoczykami i dredami, tatuaże od ręki, ciuchy i zapachy odurzają. Pierwszy odruch- uciec. A potem będziesz wracał tu jak do domu.
  3. dzień - BANGKOK światynie kapiące złotem, wabiące kolorami, długi na 46 metrów posąg leżącego Złotego Buddy o perłowo inkrustowanych stopach. Wat Pho- najwieksza i najstarsza świątynia budyjska w Bangkoku. Kolorowo inkrustowane mury i malowane złotem ściany, posąg szmaragdowego Buddy (ma 4 ubranka, na każdą porę roku inne). Bangkok jak Wenecja poprzecinany siecią kanałów rzeki Chao Praya, po których przejedziemy się wodnym expresem. Centrum to wieżowce i wielkie domy towarowe, na każdym rogu podróbki największych marek: zegarki, torebki, ciuchy za kilka dolarów. Odwiedzimy też Targ amuletów i przejedziemy się tuk-tukiem.
  4. dzień – Przejazd do granicy z KAMBODŻĄ, po jej przekroczeniu do miasteczka Siem Rep. To świetne miejsce i baza wypadowa do zwiedzania Angkoru. Tu koniecznie spróbujemy sałatki z kwiatu bananowca i odwiedzimy ulubiony hotel Jacka Pałkiewicza. Spacer po mieście nad zieloną rzeką, zabłądzimy do dzielnicy domów na palach, zajrzymy na miejskie targowisko.Wstąpimy do ulubionej knajpki Angeliny Jolie z czasów kręcenia „Tomb Raidera”.
  5. dzień - ANGKOR – perła Azji, zbudowany między IX a XIII wiekiem, tu swoje stolice wznosiło dwudzestu paru khmerskich królów. Zajmuje obszar 190 km2 i niegdyś dorównywało wielkością starożytnemu Rzymowi. Charakterystyczne  wieże świątyni Angkor Wat w kształcie pączków lotosu, na tle zachodzącego słońca to symbol Kambodży. Odnajdziemy go na banknotach i butelkach z piwem.
  6. dzień - ANGKOR – najpiękniejsza świątynia Ta Prohm. To tu wężowe korzenie drzew splatają się nierozerwalnie z rzeźbionymi murami, otoczone dżunglą. Tu biegała Angelina Jolie jako Lara Croft w filmie „Tomb Raider”. Olbrzymie puchowce zespoliły się z architekturą tworząc nierozerwalną całość. Budowle wplecione w las równikowy uczą pokory wobec natury i tworzą piękne dzieło sztuki. Przemierzymy labirynt świątyni Bajon, której każdą z 54 wież wieńczą cztery oblicza Buddy skierowane na cztery strony świata. Bajon należy do Angkor Thom. O jej wielkości świadczy fakt, że długość otaczających murów jest dwukrotnie większa niż Kartaginy, drugiego co do wielkości miasta cesarstwa rzymskiego.
  7. dzień – Ruszamy w drogę nad MEKONG. Przejazd miejscowym autobusem, na drogę możemy kupić rury wypełnione ryżem z cynamonem. Miłe przystanki po drodze na małych „dworcach” to dodatkowa atrakcja.
  8. dzień – Wycieczka motorami wzdłuż Mekongu, później rejs łódkami w poszukiwaniu rzecznych delfinów o okrągłych pyskach. Ten niezwykle rzadki gatunek żyje tylko w Mekongu, alienując się od oceanicznych kuzynów. Zauroczymy się pieknym krajobrazem zielonej rzeki z kolorowymi łodziami, domami budowanymi wysoko na palach, zachodem słońca wśród bambusowych gałązek.
  9. dzień - PHNOM-PENH przyjedziemy do stolicy kraju. Tu zajrzymy do srebrnej pagody, której podłogę wyłożono pięcioma tysiącami sztabek srebra a posąg Buddy  tysiącem brylantów.Wieczorny spacer nadrzecznymi bulwarami to przeżycie innego rodzaju niż w Europie: tu jest o wiele ciekawiej. Czasem bulwarem idzie sobie słoń.
  10. dzień - PHNOM-PENH niesamowite muzeum Tuol Sleng. Za reżimu Pol Pota służyło za więzienie. Z 20 tysięcy przetrzymywanych tu więźniów przeżyło zaledwie trzech. Dawne licealne sale lekcyjne podzielone są na prowizoryczne cele i straszą ciasnotą i śladami krwi. Możemy też pojechać na Pola Śmierci, miejsce jedno z 350 w Kambodży gdzie mordowano więźniów. W ciągu 5 lat reżimu wymordowano 2 miliony ludzi, 1/3 populacji. Ale stolica to też rozrywki. Możemy skorzystać z prawdziwego masażu w pachnącym SPA gdzie nas ugniotą i rozwałkują jak nigdy dotąd. Pobłądzić ulicami obserwując codzienne życie. Zajrzeć na targowisko pełne cudów.
  11. dzień - SIHANOUKVILLE- przejazd do najpopularniejszego kurortu plażowego Kambodży. Piękne miejsce, można plażami wędrować bez końca, popłynąć na bliską rajską Bamboo Island, unosić się w wodzie cieplejszej od powietrza, zjeść langusty prosto z kosza pani Langustowej i mango od pani Mangowej. Wieczorem knajpki z siedzeniami na plaży przy blasku świec i świeże ryby prosto z grila.
  12. dzień - SIHANOUKVILLE- przyjemności ciąg dalszy. Dziś proponuję odwiedzić targ owocowy i spróbować słynnego duriana, kremowego miąższu w zielonej kolczystej łupinie o dziwnym cebulowym zapachu. Jackfruita – żółte wielkie słodkie ziarna. Możemy zajrzeć na bazar i kupić świetne hamaki, które po złoźeniu zajmują tyle miejsca co mała parasolka. Dla chętnych nurkowanie z butlą.
  13. dzień – PLAŻA, słońce, letnie przyjemności. Zachęcam też do spróbowania masażu wykonywanego przez niewidomych. Ich ręce czują więcej i dokładniej. Dla chętnych do kolekcji doświadczeń depilacja nitką.
  14. dzień – Przejazd wzdłuż wybrzeża do BANGKOKU .
  15. Dzień do dowolnego wykorzystania. Zachęcam do odwiedzin na ulicy „drewnianej”, gdzie można kupić oryginalne rzeźby. Możemy też odwiedzić sanktuarium Erawana, znanego z tańców zespołu finansowanego przez wiernych, by tańcem lakhon czatri wzmocnić modlitwę. Dla chętnych o mocnych nerwach wizyta na farmie węży. Ewentualnie pływający targ i kupowanie prosto z łodzi. Wylot w nocy lub nastepnego dnia.
  16. dzień - Wylot z Bangkoku i powrót z przesiadką w jednym z europejskich portów lotniczych
O WYPRAWIE

Już wkrótce więcej o tej wyprawie. Tymczasem możesz zapoznać się z programem „Dzień po dniu” w zakładce powyżej.

 
 

Możliwość komentowania jest wyłączona.